15 sierpnia w Polsce to jedna z najbardziej symbolicznych dat w roku. Dzień, w którym splatają się trzy wymiary: głęboka tradycja religijna, pamięć o ważnych wydarzeniach historycznych oraz żywe, lokalne obyczaje. To czas procesji i święcenia ziół, defilad wojskowych i patriotycznych przemówień, ale także rodzinnych festynów i spotkań w plenerze. Być może właśnie dlatego ten dzień od dekad pozostaje jednym z najmocniej zakorzenionych w polskiej tożsamości.
Wiara.
W Kościele katolickim 15 sierpnia obchodzone jest Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny – jedno z najstarszych i najważniejszych świąt maryjnych. Jego początki sięgają pierwszych wieków chrześcijaństwa, a dogmat o Wniebowzięciu ogłosił papież Pius XII w 1950 roku.
Dla wiernych to dzień radości i nadziei – przypomnienie, że Maryja, matka Jezusa, została z ciałem i duszą wzięta do nieba.
W Polsce święto to od wieków łączy się z ludową tradycją Matki Boskiej Zielnej. W tym dniu wierni przynoszą do kościołów bukiety ziół, kwiatów i kłosów zbóż. Dawniej wierzono, że poświęcone rośliny mają moc chronienia domu i obejścia przed chorobami, burzami czy ogniem. Dziś to raczej piękny symbol dziękczynienia za plony i prośby o opiekę na kolejny rok.
Pamięć.
15 sierpnia to również Święto Wojska Polskiego, ustanowione na pamiątkę Bitwy Warszawskiej z 1920 roku, znanej jako „Cud nad Wisłą”. W decydujących dniach wojny polsko-bolszewickiej polskie oddziały odparły ofensywę Armii Czerwonej, ratując niepodległość kraju i zatrzymując marsz komunizmu na Zachód.
Dla wielu historyków była to jedna z najważniejszych bitew w dziejach Europy XX wieku.
Obchody państwowe odbywają się w Warszawie i w wielu innych miastach. Najbardziej widowiskowym elementem jest defilada wojskowa – pokaz siły i nowoczesności polskich sił zbrojnych. Obok żołnierzy maszerują weterani, a w powietrzu przelatują wojskowe samoloty i śmigłowce. W świątyniach odprawiane są msze w intencji Ojczyzny i poległych żołnierzy.
W mniejszych miejscowościach 15 sierpnia przybiera bardziej kameralny, ale nie mniej barwny charakter. Po nabożeństwach organizowane są festyny, kiermasze i pikniki. Lokalni artyści występują na scenach, dzieci biorą udział w konkursach, a gospodynie serwują regionalne potrawy.
Nie brakuje też rekonstrukcji historycznych, które przybliżają przebieg Bitwy Warszawskiej czy życie żołnierzy w okresie międzywojennym.
Dla wielu rodzin to także dzień wyjazdów – na odpusty, do sanktuariów maryjnych lub po prostu na wiejskie festyny, gdzie zapach świeżo pieczonego chleba miesza się z aromatem polnych kwiatów.
Jak każde święto o silnym ładunku symboli, także i 15 sierpnia budzi czasem dyskusje. Jedni podkreślają religijny wymiar dnia, inni zwracają uwagę na rosnącą „militaryzację” przestrzeni publicznej. Widać też, że dla młodszych pokoleń święto coraz częściej ma charakter bardziej towarzyski niż sakralny.
Mimo to pozostaje ono jednym z niewielu momentów w roku, gdy w całym kraju czuć wspólny rytm – od Podhala po Bałtyk.
Warto spojrzeć na 15 sierpnia w szerszym kontekście, bo to nie tylko polska specjalność. We Włoszech tego dnia przypada Ferragosto – święto o dożynkowym i wakacyjnym charakterze, sięgające czasów starożytnego Rzymu. Choć dziś kojarzy się głównie z urlopem, plażą i spotkaniami przy stole, jego korzenie również są związane z podziękowaniem za plony i świętem Wniebowzięcia.
W Polsce, obok ogólnokrajowych obchodów, wiele regionów ma własne zwyczaje – w niektórych wsiach wciąż odprawia się procesje z pochodniami, a w góralskich parafiach tego dnia poświęca się nie tylko zioła, ale i świeżo upieczone bochny chleba.
Wspólnota.
15 sierpnia to dzień, który w wyjątkowy sposób łączy sacrum i profanum, modlitwę i zabawę, wspomnienie przeszłości i radość z teraźniejszości. Jest przypomnieniem o sile wspólnoty – tej parafialnej, lokalnej i narodowej. Niezależnie od tego, czy spędzamy go w kościele, na defiladzie, czy na rodzinnym pikniku, jest okazją, by zatrzymać się na chwilę, spojrzeć wstecz i pomyśleć o tym, co łączy nas jako Polaków.
Darek Denis, prezes Stowarzyszenia Wieść Gminna.





